Zmiana polityki (2470-2479)



2470

Wódz Barbarianów, Wielki Skotar, wykazał się w tym roku niezwykłą taktyką. Mianowicie postawił na swoich planetach... pola minowe, które mogą stanowić pewne zagrożenie.

Przygotowywany jest atak na świat Nimitz, na którym dalekosiężne radary zlokalizowały orbitujące 10 wrogich battleshipów. W celu wyeliminowania zagrożenia dla bombowców oraz szybkiej likwidacji bazy kosmicznej i wrogiej floty, atak zostanie przeprowadzony przez dwa niezależne grupy uderzeniowe:
Flota wspierająca z Ricketts (22 BB "Daihyriu", 105 bombowców)
Flota główna z Chinese Finger: (16 BB "Haruna", 169 bombowców)

Pewnym zaskoczeniem była informacja o nadciągających posiłkach Barbarians (10BB) odnalezionych w sercu imperium Republiki - niezamieszkałej planetce Nu. Jednostki te mogą stanowić istotne zagrożenie dla bazy Garnet i zaopatrzeniowców klasy "Proteus" - zostaną one w trybie natychmiastowym ewakuowane poza zasięg zagrażających im jednostek.


2471

* * *

A więc stało się.
Depesza nie kłamała. Nie mogła kłamać.
Wódz naczelny trzymał dowód klęski floty Republiki w swoich rękach.
Wszechogarniający ból, spowodowany stratą 200 Bombowców, tak bliskich sercu każdego Obywatela musiał spowodować u każdego chwilę słabości.
Tyle straconych zasobów. Tyle zmarnowanych lat produkcji.
Wódz poczuł, jak rozpacz ściska mu gardło z siłą imadła. Strata flagowej floty bombowców planetarnych jest bardzo bolesna.
Literki na depeszy zaczęły z wolna się rozpływać, wykonując w końcu oszałamiający, przesycony wyuzdanym erotyzmem spontaniczny taniec go-go. Palce w drastycznym goście ścisnęły szklankę napoju, a ogromny ciężar rozpaczy zdawał się przytłaczać wodza do powierzchni stołu.
W końcu, podświadomie czując obecność Darta Vadera, von Andrius zebrał się w sobie.
Wyjął z tajnego schowka chusteczki ze wzorkami w różowe żabki (gwiezdne ścigacze, podobnie jak krwawe romby wyszły już z mody) i głośno wysmarkał nos.
Oficerowie siedzący wokół stołu konferencyjnego w ciszy i niemal nabożnym skupieniu śledzili jego każdy wyraz twarzy.
Błękitne oczy wodza z wolna stawały się lodowato stalowe. Chwila słabości mijała, a w żyły ponownie zaczęła się wlewać przechłodzona ciecz zwana krwią.
Ciało ponownie stawało się zimne, a umysł - krystalicznie czysty. Na depeszy literki z wolna kończyły swój wyuzdany taniec.
Gwałtownie zmięta kulka papieru przesłanej depeszy poszybowała w kierunku Taggego.
- A więc słuchamy - lodowaty głos przerwał kościelną ciszę - co nasz kochany admirał ma do powiedzenia na ten temat.
Tagge nie odważył się nawet rozluźnić kołnierza munduru pod spojrzeniem wodza naczelnego o temperaturze zaledwie kilka stopni powyżej zera absolutnego, niosącym zew krwi.
Za wodzem z wolna zmaterializowała się sylwetka Czarnego Lorda, jasno dając znak swoją obecnością: kto, kogo, czym i kiedy. A przede wszystkim: za co.
Tarkin czuł, jak kościste szpony strachu wyrywają mu resztki nadziei z ciała. Był świadomy, że tylko od siły jego argumentów zależy, czy to posiedzenie Rady skończy się tylko złym humorem wodza, czy też wizytą Dyżurnych Oprawców, udzielających mu osobiście Pierwszej Poważnej Nagany.
- Co prawda - zaczął ostrożnie - pierwsza flota bombowa została zniszczona, ale militarna siła naszej armady nie została naruszana w istotnym stopniu. Druga flota bombowa wpadła jak głodne sępy nad barbariańskie ścierwo na Icarus i...
- Admirale - przerwał jadowicie Intorne - czy zamierza nam pan opowiadać bajki na dobranoc? Aż dziw bierze, że nie zaczął pan od "dawno, dawno temu".
- Bez przesady panowie - wtrącił się komandor Naythu - bombowce uległy zniszczeniu na polu minowym. Akcje zapobiegawcze były przeprowadzone, a i tak było wkalkulowane ryzyko. Na szczęście druga flota wykonała zadanie. Skutecznie.
Podejrzewam, iż ukryte rezerwy naszych mocy produkcyjnych pozwoli szybko odrobić stratę jednostek bombowych.
- Co? - obudził się Gubernator na Cambridge, Tarkin - Znowu? Znowu minerały? Zasoby? Produkcja?
Co Pan? Co Pan?
Myślicie, że nasza umęczona Cambridge, zryta kopalniami, zatruta dymami fabryk jest w stanie udźwignąć taki ciężar?
- Pan się nie boi, Tarkin - spokojnie przerwał mu Yaral Hvyzz, gubernator na Discovery. Magazyn centralny na Discovery dostarczy panu tyle minerałów, ile dusza zapragnie.
- Tego, eee... - zmieszał się Tarkin, który ani myślał oddać pozycji kluczowego zaopatrzeniowca w Republice - oczywiście pewne rezerwy są dostępne, ale...
- No właśnie - przerwał Naythu - 2 lata i uderzamy na barbariańskie gniazdo Cern, wciąż budujące nowoczesne battleshipy przeciwko nam, stanowiące zagrożenie dla naszych flot transportowych w tamtym rejonie kosmosu. W tym czasie proponuję przegrupowanie flot na pozycje wyjściowe do ataku, naprawę floty uderzeniowej, działania prewencyjne z jednoczesną likwidacją pól minowych.
- A nie lepiej, komandorze, całą flotą podejść powoli pod cele ataku? - zapytał milczący dotąd Motti - Mała demonstracja siły też się przyda w celu podniesienia upadłego morale, a Barbarian nie odważy się na bezpośredni atak na nasza flotę, uszczuplając siły obronne swoich garnizonów planetarnych.
Naythu aż cmoknął z zachwytu. W jego umyśle krystalizował się błyskotliwy plan, obracający chwilową klęskę w błyskotliwe zwycięstwo, a jednocześnie w demonstrację potęgi floty Republiki.
- Świetnie admirale, zrealizujemy oba plany. Założenia taktyczne przedłożę wkrótce.
- Dobrze komandorze - chłodno odparł von Andrus - żądam raportu w ciągu 24 godzin.
To tyle, aha, jeszcze jedno komandorze, proszę pamiętać, iż nie życzę sobie więcej takiego "wkalkulowanego" ryzyka jak utrata całej floty bombowej. Mam nadzieję, że się rozumiemy?

* * *

Szczęśliwie (chociaż trudno mówić w tej sytuacji o "szczęściu") atak na Nimitz nie pociągnął za sobą zniszczenia terek, które to dotarły na miejsce przeznaczenia uszkodzone w 96%.
Szczęśliwie grupa bojowa z Ricketts przedrała się przez pole minowe, a bombowce spustoszyły niebronioną (!) planetkę w ciągu roku.

Z innych wiadomości: następuje powolna koncentracja floty na Gueneviere, spodziewana dalsza dostawa 19 BB od Empire.

From: The Republika
To: Everybody
Rada Republiki jest zbulwersowana zbrodniczymi działaniami Akalandu przy współpracy diabelskich Ixilliens. Natura tych ras doprowadziła do masowego wyrzynania narodu Kryserians i przeróbki ich ciał na konserwy dla swoich wojowników! Dodatkowo te wstrętne Republice metody anihilacji inteligentnych ras zamieszkujących galaktykę... fuj.
Dodatkowo, do tej bandy zbrodniczych starych rajfurów dołączyła ostoja galaktycznego pokoju - król Envoy Dobry, który już zasłużył sobie na przydomek "dżinn" jako że pojawia się nagle, siejąc wokół zagładę i zniszczenie.
Groza ogarnia Republikę, rasę, której wstrętna jest przemoc (czy nawet bandycki wyzysk Terran)...
Rada apeluje zatem o pohamowanie swoich apetytów i wycofanie się na swoje planety, aby -wzorem Republiki- w galaktyce znów zagościła miłość i wzajemne zrozumienie wszystkich inteligentnych ras...


2472

Rząd Klakoni dostarczył kolejne jednostki z technologią nowych nieznanych broni, oczywiście natychmiast skierowano je do złomowania i przebadania szczątków w tajnym hangarze badawczym. Tymczasem, dział badań raportuje o nowej super broni przeciwko wrogim osłonom -tzw. Syncreo Sapper (kod badawczy Weap-21).

Poważne reperkusje polityczne wzbudziła likwidacja pól minowych wykonanych przez pilotów-samobójców Akalandu. W wyniku tej akcji, przestały istnieć resztki pól obronnych Kryserians, oraz poważnie uszkodzono wschodnie pola Klakoni. Wielce niepokojącym faktem jest to, iż Akaland otwarł w ten sposób bezpieczny korytarz na tereny Barbarians.
22 Daihyriu znajduje się w bliskim sąsiedztwie Nu. Cel misji: atak na 10 BB stacjonujących na w/w planetce i likwidacja zagrożenia (w zasięgu tej floty znajduje się m.in. była stolica Barbarianów - Garnet ze swoja atrakcją turystyczną, podziemnym pałacem Wielkiego Skotara.
Trwa oskrzydlanie Icarus, w tym roku zlikwidowano też resztki pola ochronnego planety. na Gueneviere oraz Snake's Belly są już zgrupowania flot Republiki, mające w bezpośrednim zasięgu trójkąt barbariański: planety Cern-Helim-Icarus. Planuje się jednak doposażenie flot w cele pozoracyjne (i bombowce).

Pewną ciekawostką jest fakt, iż Barbarian spróbował odbić Nimitz, przysyłając sporą ilość transportowców. Niestety nie zdołały dokonać wyładunku - planeta jest wciąż niezamieszkała. Jednostki te (gratulujemy barbariańskim pilotom szaleństwa lub barbariańskiemu dowództwu doskonałych środków psychochemicznych) zostały zniszczone przez stacjonujące na orbicie rakietowe transportowce "CM Katsuragi". Dodatkowo zlokalizowano "Nostromo" - tajną jednostkę Ixilliens.

Szpiegowska jednostka Ixilliens "Nostromo".

Pojawił się kolejny MT w pobliskim rejonie terytoriów Republiki. Obecnie flota wykonuje już 2 operacje przekazania minerałów.


2473

Na Gueneviere stacjonuje obecnie cala flota uderzeniowa Republiki. Z niepokojem zaobserwowano podejście pod Helium wrogiej floty (Akalandu), dodatkowo przy minimalnym polu minowym tej planety. Wroga flota wyposażona jest w 76 "mróweczek" - BB nieznanego designu.
Prawdopodobnie to zasadzka. Rada poważnie rozważa zmianę celu uderzenia. Problem w tym, iż Icarus nie interesuje Republikę z uwagi na nieprzydatność środowiskową dla kolonistów, a Cern znajduje się za polami minowymi.

Na Burgoyne dotarły pierwsze killery, aby dokonać zwiadu planetarnego. Planeta wygląda na opuszczoną... To doskonale, gdyż posiada ona wysoką przydatność dla Republiki (90%), a znajduje się w odległym rejonie kosmosu, skąd można np. wyprowadzić niespodziwany atak na Terran...

Zlokalizowano pierwsze jednostki złodziejskie podłych Ixilliens - na Icarus i Nimitz. Jednostki z misją rozpoznawczą na Icarus zostały zniszczone przez przeważające siły Barbariansów, natomiast "złodzieja z Nimitz" udało się przydybać na swej działalności i zestrzelić. Rozpoznano także jednostki rozpoznania taktycznego rasy Envoys.

Bandyta - złodziej "Alone in the dark".
Wątpliwy "wizerunek" rasy Ixillien.


"Wrzód" - jednostka rozpoznania taktycznego Envoys.

From: The Ixilliens
To: Everybody
(...)
Pilnie potrzebny korytarz z naszych terytoriów do Barbarians celem niesienia pomocy humanitarnej tamtejszym samicom. Za współpracę odwdzięczymy się, eksterminatorom tamtejszej rasy dziękujemy, możecie już odlecieć.
--Wodz Muerte

Republika opublikowała pierwsze zdjęcia z terytorium Terrans (Sons of Kornhall). Materiały (jednobarwne z uwagi na wiek i prymitywne wyposażenie przestarzałych sond) potwierdziły podejrzenia Republiki, co do prawdziwej roli rasy Terrans w sojuszu Akaland i Ixilliens... Oto jak wygląda praca terrańskich kolonistów na rzecz ichniego sojuszu pod nadzorem Ixilliens. Zapewne to było przyczyną agresywnej wypowiedzi dyplomatów rasy SoK, zapatrzonych w swoją (jakże wątpliwą) wielkość...

Prawdziwa praca przedstawicieli Sons of Kornhall "na rzecz sojuszu" w tajnej kopalni Ixilliens...

From: The Sons of Korhall
To: Everybody
To: The Republika
Zajmujecie się propagandą w sposób gówniarski, który jest obrazem wszędobylskiej korupcji i dekadencji panujących na waszych planetach. Władca Sons of Korhall uprzejmie prosi, aby nie mieszać Terrans w wewnętrzne rozgrywki pałacowe. Jeżeli czujecie się wyzyskiwani, albo Terrans was skrzywdziło (ciekawe czym?), to możemy to wynagrodzić "prezencikiem" dostarczonym z prędkością W16. Wystarczy poprosić...


2474

Flota Republiki, dokonując manewru pozoracyjnego, uderzyła z całym impetem w Cern, niszcząc za jednym zamachem stację kosmiczną oraz część floty transportowej Barbariana. Sukces jest tym większy, iż zaczepne floty Akalandu wylądowały na Icarus i Helium, które wydawały się być głównym celem ataku Republiki.

Niestety, pułapka przygotowana przez zdradziecki Akaland i samego wielkiego Akę-Z-Mrokiem-W-Sercu nie powiodła się, Republika zaatakowała nie ten cel co spodziewali się planiści Akalandu.
Cóż za niefart...
Niestety wietrząc kontruderzenie Akalandu na flotę stacjonującą na Cern (tym bardziej, iż bombowce miały dotrzeć w rok po ataku) został wydany rozkaz odwrotu wszystkich jednostek.
Aby potomni zapamiętali ten dzień, oznaczony komandor Naythu, który osobiście dowodził taktyczną inwazją na Cern, dostał zgodę na triumf w stolicy imperium Republiki - Cambridge. Triumf odbędzie się w formie defilady wzorowany na starożytnej historii narodu Obywateli.

Triumf komandora Naythu na Cambridge.
Uroczysta defilada komandora wraz z dowódcami zwycięskich flot:
bombowej i wsparcia rakietowego.

Otwierają się nowe horyzonty przed Republiką. Wódz naczelny von Andrius został zaproszony do kolonizacji dawnych terenów Ants - do przejęcia planetek "które pasują". Wiadomość ta wstrząsnęła długofalową polityką Republiki i Rady.

Wojny barbariańskie ulegają obecnie zakończeniu, flota inwazyjna wraca do domu, a dowództwo obrony planetarnej rozpoczyna przygotowania do objęcia nowych terytoriów. Powołano już pierwszych gubernatorów przyszłych planet.
Pierwszy cel: Andromeda.

Rok ten, jak okazuje się, jest jednym z najlepszych dla Republiki.
Zespoły naukowe uroczyście ogłosili możliwość budowy nowoczesnych bram gwiezdnych o uniwersalnej nośności i bezpiecznym zasięgu 800 l.y.
Zasięg krytyczny bram wynosi 4'000 l.y. co przewyższa wielkość galaktyki, za tę wiadomość został uhonorowany orderem Gen. Yves, a zespoły badawcze specjalne premie (niekoniecznie finansowe).
Grupy badawcze obecnie przestawiają się na poszukiwanie wydajniejszych tarcz, badania trwają.
Wizyta u kolejnego minerałożercy zaowocowała tajnymi planami urządzenia nazwanego wstępnie "Langston Shell". Niestety obecnie nie za bardzo wydajne, z uwagi na stopień zaawansowania innych badań. Za rok kolejne spotkanie.

Wsparcie Akalandu dla Barbarians - 74 nowe "mróweczki".


2475

Flota inwazyjna bezpiecznie powróciła na tereny wypadowe Klakonii. Sprzawdziły się przewidywania imperatora Kado co do zamierzeń tandemu Aka-Ixillien, jednak na Cern wylądowały zaledwie 22 przestarzałe BB "Kogucik" Ixilliens, zapewne podarowane przez Akaland. Siły te mogły być zniszczone, jednak wódz Empire radził nie trwonić środków.
Na intergalaktycznym kanale dotarła również informacja o aktach własności, sojuszu i tego typu podobne pierdy mające na celu umotywowany zabór minerałów Barbarians przez Ixilliens i przekształcenie koloni Cern na kolejną górniczą kolonię karną.
Z postępującym bólem serca Rada na tajnym zebraniu przyjęła do wiadomości ten komunikat, co oczywiście nie znaczy, że Cern nie jest uważany za prowincję Republiki okupowaną przez inną rasę...

Nowoczesna flota produkowana przez Klakonię.


2476

W tym roku nastąpiła skandaliczna sytuacja w głównym hangarze badawczym, w którym starano się zgłębić tajniki technologii Weap24. Mimo gwarancji rządu Klakoni, dającego ponad 99.2% pewności na przekazanie technologii, Republika wykorzystała te 0.8% niepewności. Naukowcy odpowiedzialni za projekt dostali tygodniowe urlopy. Jest to sugestia gen. Yvesa, który to twierdzi, iż taki wynik to wyłącznie wina przemęczenia pracowników podległego mu resortu badań.
Zakończono przebazowanie flot nad cele przyszłych ataków: Andromeda (przejęcie planety Ants) oraz Heaven (atak na barbariańską bazę na Karthide).
Niewątpliwie do zaognienia stosunków (których właściwie nie było) doszło na Burgoyne. Jak się okazało, planeta ta, posiadająca prawie 90% przydatność środowiskową dla obywatelów Republiki jest tajną kopalnią rasy Sons of Kornhall.
Łączność z jednostkami stracono, lecz przechwycono ostatni meldunek:

...porucznik Barley Paul, dowódca połączonej floty 8 jednostek szpiegowskich klasy "Manta". Wchodzimy w nieznany rejon Burgoyne. Cel misji: dane wywiadowcze. Planujemy ukryć się za horyzontem tej niezamieszkałej planety unikając wykrycia.
Wyjście z nadprzestrzeni i wejście na orbitę planety na mój rozkaz, za 3 sekundy..., 2..., 1..., wchodzimy!
- Jesteśmy, mamy przegrzane ekrany zeroprzestrzenne, jesteśmy widoczni jak na dłoni, zaraaaz...
- Szefie co to jest? Jakiś poligon? Który oprych wciskał nam kit, że Burgoyne jest dziewicza?
- Uwaga, wroga flota przy horyzoncie, to chyba Terranie - maja namalowany znak rozpoznawczy - czarny sęp padlinożerca, namierzają nas!
- Niebezpieczeństwo, odskakujemy z powrotem w nadprzestrzeń.
- Poruczniku, to niemożliwe! Ekrany zeroprzestrzenne jeszcze nie ostygły!
- Mają nas! Uwagaaaa!
[chzwyyyyyz]
- Kontra! Szybciej!
- Już próbowałem! Rozwalili nam sektor bojowy! Psiakrew, przyrządy zdechły!
- Tu dowódca! Ewakuacja! Ewakuacjaaa! Alaaaarm! Zakładać hełmy! Odpalać!
- Tu komputer pokładowy: odpalono kapsułę ratunkową, wysyłam meldunek do bazy. Tu komputer pokład...

"Niezamieszkała" Burgoyne - w rzeczywistości tajna kopalnia Terran,
W tle jeden z robotów górniczych.

"Blockers" - terrańska ochrona robotów górniczych "kopalnia pokój".

2477

Zgodnie z informacjami od woda Empire, na Andromeda pozostało 11tys kolonistów (trochę dużo). Do przejęcia planety szykuje się ponad 200tys kolonistów, wspieranych przez Gwardię Republiańską. Współpraca z flotą kosmiczną opłaciła się, nad Andromeda nie ma już żadnej bazy, nic też nie stoi na przeszkodzie, aby przejąć kolejny świat należny Republice.
Trwa przezbrajanie sił planetarnych. W trosce o koszta chwilowo nowe stacje są wyposażane w akcelerator W10 i najnowsze zdobycze technologii zakrzywiania przestrzeni: bramy gwiezdne any/800l.y. Z frontu barbariańskiego:
Flota zaczepna dokonała uderzenia na Karhide, niszcząc bazę i dokonując likwidacji około 200tys kwiożerczych Barbariansów. Pewne zaniepokojenie Rady budzi fakt, iż Wielki Skotar stał się właścicielem (przestarzałych ale wciąż groźnych) battleshipów "kogucik", darowanych przez Ixillens. W rejonie Barbarianów stacjonuje obecnie 40 nowoczesnych "mróweczek". Zdaniem wywiadu, szykowany jest atak na tereny Klakonii, co może potwierdzać zachowanie Barbarians miotających pakiety na planety tejże rasy.

Najnowszy typ bazy Barbarians zniszczony na Karhide.


ZAKOŃCZENIE

Do KGMO (Komandorii Głównej Ministerstwa Obrony) wpłynęła następująca nota dyplomatyczna:

Drodzy Sojusznicy!
Chyba nadszedł ten dzień, w którym stało się jasne, że dni naszej egzystencji w tej galaktyce są policzone. Wobec miażdżącej przewagi wroga oraz jego nieuczciwej gry (Barbarian, Ixilliens) zgłaszam postulat, aby skapitulować i zakończyć nierówną walkę która może potrwać jeszcze długo, ale w/g mnie szanse na zwycięstwo są zerowe. W tej turze straciłem kilkadziesiąt battleshipów klasy "Daihiryu", 32 strącił mi Barbarian, 40 straciłem, bo pogoniły za 1 sztuką chaffu Aki, i mimo iż ostatecznie zniszczyły 17 rakietowców, dały się rozstrzelać bo miotały się jak gówno w przeręblu...
Generał tejże floty wypadowej poległ, więc nawet nie ma kogo ukarać. Moje zdolności produkcyjne są na poziomie średnim, technologia również. Nie wiem, czy całą flotą dałbym radę Envoyowi, nie wspominając o Barbarianie - nowym sojuszniku Aki..., posiadaczu przekazanej floty "mróweczek"..., sprzętu starego dla Aki, nowego i drogiego dla barbariańskiego imperium.
Ja, jako autor obrony planet Krysa, jestem odpowiedzialny za nieuczciwą grę przeciwników....
Rasa Ants nie nadaje się do niczego... Jest to tylko kawał terenu do obrony - potencjalny łup dla wroga...
Rozpatrzcie mój postulat i dajcie znać... Winę za klęskę mogę wziąść na siebie.
pozdrawiam.

Zrozpaczony Imperator Kado

Po dyplomatycznych (zresztą nieudanych) próbach przeciągnięcia na swoją -jedynie słuszną stronę- rasy Envoys, Rada Republiki była zmuszona do przełknięcia porażki i poddania gry.

Ostateczna klasyfikacja, statystyki i udział planet na dalszej stronie.


poprzednie lata glówna wyniki